Debata nad projektem ustawy

//Debata nad projektem ustawy

Debata nad projektem ustawy

Debata nad projektem ustawy ułatwiającej emerytom i rencistom ubieganie się o podwyższone świadczenie w związku ze zmianą prawa

25.07.2012 r.

Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie!

Nie potrafię zrozumieć, dlaczego spotkała się z oporem propozycja takiej zmiany prawa emerytalno-rentowego, która ułatwiłaby emerytom i rencistom korzystanie z podwyżki świadczeń, którą ustawa im przyznała. Do takiego ułatwienia zmierzają zaproponowane przez Komisję Praw Człowieka Praworządności i Petycji przepisy, nakazujące ZUS-owi informować adresata decyzji emerytalnej lub rentowej o jego prawie do wystąpienia w każdym czasie z wnioskiem o przeliczenie świadczenia, zgodnie z aktualnymi przepisami. Emerytury i renty to świadczenia udzielane z reguły osobom starym, schorowanym i niezdolnym do należytej dbałości o swoje sprawy. Takim osobom trudno jest śledzić zmiany w prawie, także podwyższające ich świadczenia Nieświadomi tych zmian, nie mogą z tych podwyżek skorzystać, nie składając stosownych wniosków, albo czyniąc to z opóźnieniem. Petycja, która była podstawą dla podjęcia przez Komisję Praw Człowieka dyskutowanej dziś inicjatywy ustawodawczej, sygnalizuje realne występowanie takich właśnie sytuacji.

Co więcej, na gruncie obowiązujących przepisów emeryt lub rencista, który z opóźnieniem zgłosi wniosek o przeliczenie należnego mu świadczenia, otrzymuje świadczenie wyższe od dnia złożenia wniosku, a nie od dnia wejścia w życie ustawy, która przyznaje mu prawo do wyższego świadczenia. Proponowana nowelizacja ustawy ma doprowadzić do zmiany tego stanu prawa. Obowiązująca ustawa stosuje bowiem zasadę, że nieznajomość prawa szkodzi. Jest to zasada znana w prawie od wieków, ale wyrosła w prawie cywilnym, dla potrzeb obrotu majątkowego. W prawie ubezpieczeń społecznych, służących zaspokojeniu potrzeb socjalnych, zasada ta nie powinna mieć zastosowania, bo prowadzi do uszczuplenia świadczeń należnych ubezpieczonym z mocy prawa. Co więcej, jest niedopuszczalne z moralnego punktu widzenia, żeby państwo „oszczędzało” na wypłacaniu należnych emerytom i rencistom świadczeń, wykorzystując ich nieświadomość prawną lub niezaradność życiową. Nieznajomość prawa szkodzi dzisiaj tym osobom podwójnie. Po pierwsze, dlatego, że jeżeli uprawniony nie wie o nowych przepisach, pozwalających mu wystąpić o wyższe świadczenie, to tego świadczenia nie dostaje. A po drugie, jak o to świadczenie wystąpi, to jego podwyżkę otrzymuje dopiero od daty wystąpienia o nią.

W trakcie obrad Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji słyszeliśmy od przedstawicieli Ministerstwa Pracy i ZUS, że przyjęcie zaproponowanych przez Komisję zmian w przepisach emerytalno-rentowych obciążyłoby ZUS nadmiernymi obowiązkami. A przecież nie chodzi o to, żeby zawiadamiać każdego emeryta i rencistę z osobna o zmianie przepisów, lecz o włączenie do decyzji emerytalnej i rentowej informacji o możliwości wystąpienia z wnioskiem o przeliczenie świadczenia. Obowiązek wydawania takich decyzji przez ZUS jest oczywisty, chodzi tylko o odpowiednie rozszerzenie zawartego w niej pouczenia. Zresztą, nawet bez zamieszczenia takiego pouczenia emeryt i rencista mogą zwracać się z wnioskami do organu rentowego, tyle tylko, że nie wszyscy o tym wiedzą, a nie wystąpienie z wnioskiem o przeliczenie świadczenia w razie zmiany przepisów prawa rodzi dla uprawnionych niekorzystne skutki finansowe. Przypomnienie tym starym, chorym i nieuczonym w prawie ludziom, że mogą wystąpić do państwowego urzędu, często odległego od nich, o zmianę decyzji na korzystną dla nich, to nie jest nadmierne oczekiwanie od ZUS-u., bo ten urząd po to właśnie został ustanowiony, żeby ubezpieczonym służyć, a nie po to, żeby oszczędzać na kosztach ubezpieczenia, wykorzystując ignorancję prawną ubezpieczonych. Takie podejście byłoby wysoce nieetyczne i sprzeczne z konstytucyjnym obowiązkiem troski państwa o socjalne prawa swoich obywateli

Wysoka Izbo!

W świetle badań naukowych i zwykłej obserwacji widać, że w Polsce pogłębia się liczba osób ubogich i niezaradnych, najczęściej także chorych i starych, materialny poziom ich życia jest bardzo niski. Żeby się o tym przekonać wystarczy dowiedzieć się w kiosku, jak wielu klientów kupuje gazetę dla oszczędności tylko raz w tygodniu – z programem telewizyjnym na cały tydzień; dowiedzieć się w aptece, jak wielu chorych nie kupuje wszystkich leków przepisanych przez lekarza, bo ich na to nie stać i to pomimo zniżki ubezpieczeniowej; zobaczyć jak rośnie liczba klientów najtańszych sklepów spożywczych i jakim zainteresowaniem cieszą się sklepy z tanią odzieżą. Nie możemy tym ludziom powiedzieć, że jak nie wiedzą o zmianie prawa, to nie dostaną wyższego świadczenia, a jeżeli się po nie zgłoszą, to dostaną je nie od daty wejścia prawa w życie, tylko od dnia, w którym przyniosą pismo, żeby im emeryturę lub rentę przeliczyć.

Panie Marszałku, dziękuję za udzielenie mi głosu.

2012-07-25T14:17:39+02:0025.07.2012|
Ta strona używa plików cookie i usług stron trzecich. Korzystająć z serwisu akceptujesz ich postanowienia i wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z polityką RODO POLITYKA PRYWATNOŚCI Zgoda